No i dziesiaty dzien cwiczen za mna...hmm..czy widze jakas różnice? chyba nie...ale czuje!!! wiekszosc cwiczen wykonujew mi się łatwiej..choc nie ukrywam, że są wciąż takie przy których czuje się jak pokraka... A co poza tym?? Odzyskalam pewnosc siebie...moje życie seksualne uległo zmianie...czuje sie szczesliwa...
Menu:
Sniadanie- bulka z serkiem z pomidorami
Obiad: pierogi ruskie
Kolacja: dwa kawalki pizzy i 3piwka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz