czwartek, 22 sierpnia 2013

Wsciekla...

No i znowu...ehh.zla jestem..nie lubie nawalać jak mi na czyms zalezy.. wstalam znowu przed 6 rano i w podroz do stolicy...dopiero teraz wrocilam..po 21godzinie.. Wsciekla jestem bo nie mialam gdzie cwiczen wrzucic w rozklad calego dnia..brrrr ...no i jeszcze te przyzwyczajenia fastfoodowe w naszym biurze...
Spowiedz z menu:
Sniadanie-jagodzianka
2 sniadanie: chickenburger w mcdonaldzie
Obiad: filet w przyprawach z makaronem i warzywami
Podwieczorek: knopers
Kolacja: parówka i pół bułki....
Co by do jutra...padam.dobrej nocki..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz