wtorek, 20 sierpnia 2013

7 dzień

Wróciłam do ćwiczeń wczoraj (poniedziałek). Net mi padł..dlatego pisze dopiero dzisiaj...
Mam wrażenie, że powoli sie uzależniam od tych ćwiczeń.. narazie nie widze żadnej zmiany ale lepiej sie czuje psychicznie.. czuję że coś z sobą robię...ze swoim ciałem.. i mimo ze trwa to tylko 30 minut to sprawia mi to przyjemność :)
Z wczorajszego menu:
śniadanie - 4 kabanosy peperoni i sok
2 śniadanie - 3 wafle
obiad - gulasz z kaszą i ogórek kiszony
podwieczorek - lód magnum...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz