piątek, 16 sierpnia 2013
5 dzień... / 100
no i jestem... widze, że wczorajszy post nie opublikował się.. więc juz nadrabiam... nie umiem jeszcze do końca publikować tego co napisze poprzez telefon...i stąd ten problem...
no ale do dzieła :)
wczoraj zrobiłam ćwiczenia turbo... owczem nie dałam jeszcze rady wytrzymać całego treningu ale moje 30 minut z wywieszonym językiem dałam rade.. i jestem dumna z siebie... zakochałam się w tym ćwiczeniu co Pani Ewa każe mocno tupać... tak by sąsiadów zwabić do siebie na kolejne ćwiczenia... robiłam to ćwiczenie przed lustrem.... ach jak się ten mój tłuszczyk trząsł :)) super!!!!
- śniadanie - dwie kromeczki z pomidorem i dwa jajka. szklanka soku.
- obiad - ryż z sosem z kurek i kawałeczkami kurczaka...
- lody gałkowane - jedna gałka :(
- podwieczorek - kilka paluszków słonych...
........kolacji jakoś nie było... tyle wrażen było wczorajszego dnia...że padłam spać :)
to tyle.
... ... ... ...
Dzisiaj skusiłąm się rano na kromeczke z nutellą... wszsytko za sprawą dziecka... zrobiłam dla niego dwie... zjadł jedną... no i co wyrzucić czy nie?? więc zjadłam... nie lubie jak się marnuje jedzienia.. a przy dziecku... to troszke trudne...
za to drugie śniadanie zrobimy zdrowsze...
no i ćwiczenia jeszcze przede mną.... :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz