ooooooo..nareszcie..ćwiczyłam... fajnie jest miec dla siebie chociąz te 30 minut dziennie... chociaż jakby nie patrzeć ćwiczę często z własnym dzieckiem... podoba mu się to.. a i ja mam mniejsze wyrzuty sumienia, że zaniedbuję swoja pociechę...
....spodnie jakoś wygodniej zapinają mi się w pasie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz